Forum SHOC.PL


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Hałas w okolicach sprzęgła
Autor Wiadomość
promo 

Motocykl: Vt1100 Sabre
Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 274
Skąd: Serock
Wysłany: 2016-07-05, 00:17   

Zamek1200 napisał/a:
Po naprawie sprawa wygląda TAK


czyli ja swojego nie rozbieram, skoro u Ciebie po remoncie silnik też 'szumi' przy dodawaniu gazu to widocznie ten typ tak ma;)
 
 
Zamek1200 


Motocykl: VT 125 00'
Wiek: 30
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 514
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2016-07-05, 00:57   

heh przyznasz że u mnie w porównaniu do tego co było to teraz jest bajka :-P swoją drogą skąd ten szum? tak ma być? a może TEN film wszystko wyjaśnia? ;-)
_________________

 
 
promo 

Motocykl: Vt1100 Sabre
Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 274
Skąd: Serock
Wysłany: 2016-07-05, 08:37   

tak zgodzę się, u Ciebie ewidentnie stukało/terkotało któreś łożysko

ogólnie te 6003 strasznie delikatne są, w pracy sporo tego montujemy w maszynach i naprawdę niewiele im trzeba, czy to delikatne puknięcie przy montażu czy też zbyt duże naprężenie i już po łożysku, zaczynają się stuki... o wersji inox nie wspominając bo to już w ogóle lipa;)

i wiadomo rożnica w wykonaniu jest, nie wiem czy chińszczyzna wytrzymuję choćby połowę tego co FAG lub SKF jednak nie sądzę by ktoś do Shadowek chińszczyznę pchał;)

co do szumu to ja obstawiam że to ten łańcuszek tak szumi przy dużych obrotach, nie bardzo mam pomysł cóż innego mogłoby to być
 
 
alarec 


Motocykl: vt125 jc29
Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 183
Skąd: prosto z siodła
Wysłany: 2016-07-05, 10:39   

Od razu pisałem że to łożysko.
Po prostu taki mankament tych modeli.

Wczoraj odebrałem swoją maszynę od mechanika, który zrobił bezinwazyjny patent na dodatkowe smarowanie właśnie lewego łożyska, które fabrycznie nie jest kompletnie smarowane (tylko to co nachlapie z łańcuszka).
Teraz olej jest doprowadzany bezpośrednio na lewe łożysko, co powinno znacznie ograniczyć zużywanie się tego łożyska.

Za miesiąc będę wiedział czy coś pomogło czy nie. Ale w zanadrzu jest jeszcze jeden pomysł.
_________________
Była Moja czarna pszczoła
 
 
promo 

Motocykl: Vt1100 Sabre
Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 274
Skąd: Serock
Wysłany: 2016-07-05, 11:57   

Alarec trochę dziwne że aż tak padają Ci te łożyska... sprawdzałes pompę oleju?
 
 
alarec 


Motocykl: vt125 jc29
Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 183
Skąd: prosto z siodła
Wysłany: 2016-07-07, 07:12   

Tak. Olej jest prawidłowo podawany przez kanalik.
Pokrywa cylindra została zdjęta i silnik włączony, by sprawdzić co to jest.
Pompa wody też działa dobrze.
Więc wszystko co najważniejsze zostało sprawdzone.

To inne pytanie, co ile km wymieniacie u siebie to łożysko?
_________________
Była Moja czarna pszczoła
 
 
promo 

Motocykl: Vt1100 Sabre
Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 274
Skąd: Serock
Wysłany: 2016-07-07, 09:24   

u mnie "podobno" było wymieniane zanim kupiłem moto - nie wiem czy jedno czy wszystkie ale zrobiłem od tego czasu ok 4-5tys km i jeździ nadal bez pukania jedynie czasem szumi według mnie głośniej - choć to sprawa dyskusyjna bo wszyscy 'mechanicy' którzy mieli okazję posłuchać stwierdzają że bardzo ładnie pracuje

mimo wszystko w sobotę planuję skontrolować luz zaworowy więc zerknę też na łożyska

dodam że mam nalatane ponad 40tys km i rzekomo pechowy rocznik 1999 - dlatego dziwi mnie że tak często zmieniasz te łożyska...
 
 
alarec 


Motocykl: vt125 jc29
Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 183
Skąd: prosto z siodła
Wysłany: 2016-07-07, 11:05   

zmieniam co ok. 5tys własnie.
Zerknij na swoje jak będziesz w pobliżu, jestem ciekaw.

U mnie na wolnych też chodzi super, dopiero podczas jazdy słychać szum, lub po długiej jezdzie gdy silnik jest rozgrzany do temp. roboczej, przy gwałtownym odpuszczaniu gazu słychać.
Wymieniałem już 3 razy (można liczyć że 2 bo jedno łożysko było no-name i krótko żyło) i powiem Ci że jestem już przeczulony chyba na ten szum, bo od razu potrafię go wyłapać, nawet jak jest niewielki.
A powiem że wcale to nie jest łatwe, bo shadówki same w sobie już dość mocno szumią (chyba szum tłoków i łańcuszka głównie)
_________________
Była Moja czarna pszczoła
 
 
promo 

Motocykl: Vt1100 Sabre
Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 274
Skąd: Serock
Wysłany: 2016-07-07, 12:19   

a jakie łożyska montujesz? ciekaw jestem jakby włożyć tam jakieś wysokoobrotowe


rozbierał będe dopiero w sobotę więc wtedy dam znać:)
 
 
alarec 


Motocykl: vt125 jc29
Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 183
Skąd: prosto z siodła
Wysłany: 2016-07-08, 07:31   

miałem SKF, NSK - bez różnicy.
skf ma jeszcze łożyska do zadań specjalnych i można by z jakimś z tych pokombinować.

Niestety fabrycznie w rocznikach 99 (nie wiem gdzie w późniejszych wychodził drugi kanalik olejowy), smarowanie jest tylko z jednej strony, zaś przeciwne łożysko smarowane jest tylko i wyłącznie tym co się nachlapie przypadkiem na nie.

A żeby łożysko wytrzymało wystarczająco długo, no niestety, ale musi być smarowane. Bez smalcu nie zajedziesz daleko.

Oczywiście z łożyskiem przeciwnym nie ma problemu (u mnie po 25tys km), bo tam olej jest wszechobecny.

Jeśli chcesz wybierać jakieś niestandardowe łożysko, to pamiętaj zajrzeć w specyfikacje. Bo vt125 maksymalny moment ma chyba przy 11tys obrotów, więc przyjmij to za punkt wyjściowy.


PS. Jak będziesz teraz w sobotę dłubał, to najlepiej zrób jakąś fotorelacje. Pewnie nie jedna osoba z tego forum postawi Ci za to piwo.
_________________
Była Moja czarna pszczoła
 
 
promo 

Motocykl: Vt1100 Sabre
Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 274
Skąd: Serock
Wysłany: 2016-07-08, 10:58   

alarec napisał/a:
PS. Jak będziesz teraz w sobotę dłubał, to najlepiej zrób jakąś fotorelacje. Pewnie nie jedna osoba z tego forum postawi Ci za to piwo.


dłubał to za dużo powiedziane, chce to szybko ogarnąć, ogólnie w planach mam tylko skalibrowac zawory, łożysko będe wyciągał w sytuacji awaryjnej gdy faktycznie okaże się uszkodzone

wtedy postaram się o jakies fotki:)

ogólnie moto idzie na 'sell' więc się nie wczuwam, ale nie lubię sprzedawać bubli więc przejrzę:)
 
 
alarec 


Motocykl: vt125 jc29
Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 183
Skąd: prosto z siodła
Wysłany: 2016-07-12, 07:38   

i jak? Miałem racje?
_________________
Była Moja czarna pszczoła
 
 
promo 

Motocykl: Vt1100 Sabre
Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 274
Skąd: Serock
Wysłany: 2016-07-12, 23:18   

Cześć, sorka że nic nie pisałem ale nie mogłem poradzić sobie z zaworami:)

niby ustawiałem 0,15mm dla ssącego i 0,25mm dla wydechowego jednak moto nie chciał chodzić:)


tzn po odpaleniu pracował ok, jednak po zagrzaniu tracił moc i schodził z obrotów, obstawiam że nie domykały się zawory (w wyniku rozszerzalności cieplnej)

dziś po zdjęciu dekli okazało się że 0,25mm "ściaśniło" się na tyle że szczelinomierz nie wchodzi - widocznie za mało obrotów wykonałem silnikiem po ustawieniu i zaworki nie ułożyły się dobrze

z ciekawości ustawiłem zawory na 0,18mm i 0,28mm i moto chodzi ok choć jak można się spodziewać słychać cykanie zaworów

jutro ustawię zaworki tak by 0,15mm wchodził luźno ale 0,18mm już nie wchodził i analogicznie wydechowy pomiędzy 0,25 a 0,28 mm i myślę że będzie ok

reasumując pojęcie ustawiania zaworów tak aby szczelinomierz "wchodził swobodnie ale nie za luźno" jest pojęciem względnym - tym bardziej dla kogoś kto robi to pierwszy raz:)



teraz sprawa druga czyli łożyska:
tu jak się okazało miałem jednak problem lecz nie tyle z samymi łożyskami co z fuszerką poprzednika

otóż oba łożyska miały tendencję do obracania się ale na wałku... niestety ktoś to olał wymieniając łożyska przede mną - całe szczęście sam wałek nie ucierpiał jakoś mocno, wystarczyła odrobina szczeliwa do łożysk i są nie do ruszenia

podejrzewam że po dobrym nagrzaniu moto wałek trochę puchł i łożyska przestawały się na nim obracać - to wyjaśnia czemu mi nie szumiało gdy jeździłem agresywniej:)

ogólnie sytuację udało się uratować - jeśli chodzi o same łożyska to wydają się ok, nie mają żadnych luzów, kulki tez siedzą w swoich wiankach i kręcą się swobodnie - mimo wszystko wymieniłem je profilaktycznie - co prawda tylko na "KINEXA" ale akurat nie miałem FAGa pod ręką


ogólnie tak jak pisałem już wyżej - te łożyska same w sobie są bardzo delikatne, wystarczy odrobina naprężeń na wałku i już pojawia się delikatne "pukanie" przy obracaniu ręką - dodam tyle że jedno z nowych tez musiałem wyrzucić gdyż po założeniu czuć było lekki opór w jednym punkcie i nie polatało by długo
 
 
Znachu 
ZnAcHu

Motocykl: HONDA CBR1100XX
Wiek: 36
Dołączył: 26 Sie 2015
Posty: 145
Skąd: Kutno
Wysłany: 2016-07-13, 09:18   

Jestem właścicielem VT 125 z roku 1999 . Nie rozbierałem ale pewnie jest obarczona tą samą wadą co wszystkie sprzed 2000 r . Moto kupiłem w pięknym stanie i widać było że nie jest wytyrane. Silnik na razie chodzi cichutko ale prędzej czy później spotkam się z problemem łożyska na wałku.

Gdzieś przeczytałem że ktoś zmodyfikował tak silnik ( roczniki przed 2000 r ) aby doprowadzić olej od feralnego łożyska. Czy może ktoś wie jak to zrobić lub podać jakiś link jak to zrobić.
_________________
 
 
 
promo 

Motocykl: Vt1100 Sabre
Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 274
Skąd: Serock
Wysłany: 2016-07-13, 09:22   

jest sens tak się bawić?

łożysko 15zł, wymiana max 2 godziny :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM