Forum SHOC.PL


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wyciek płynu chłodniczego z łącznika pomiędzy cylindrami
Autor Wiadomość
melios 

Motocykl: SHADOW VT750 C2
Wiek: 43
Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 26
Skąd: Dolny Śląsk
  Wysłany: 2012-11-10, 18:42   Wyciek płynu chłodniczego z łącznika pomiędzy cylindrami

Witam! W moim cieniu zauważyłem wyciek płynu chłodniczego z łącznika pomiędzy cylindrami. Wyciek widoczny jest na zimnym silniku (na ciepłym płyn zapewne momentalnie odparowuje). Wyciek nie jest duży, lecz jest i zapewne z czasem będzie się powiększał. Pytanie za 100 punktów jak to wyeliminować w sposób najmniej inwazyjny. Jakie jest tam zastosowane uszczelnienie, jak się do tego zabrać. Czy ktoś przerabiał już podobny problem? Po-googlowałem troszeczkę na ten temat i znalazłem 2 takie opisywane przypadki, w obydwu właściciele zastosowali płynny środek do uszczelniania chłodnic i problem ustał. Wdzięczny będę za rady :toast: Poniżej zamieszczam linki do fotek opisywanej usterki.

http://zapodaj.net/0ddb596937a05.jpg.html
http://zapodaj.net/21c4adf9cf02a.jpg.html
http://zapodaj.net/01dfdb1b89397.jpg.html
Ostatnio zmieniony przez Todek 2012-11-10, 19:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Grzechoo 

Motocykl: Honda
Dołączył: 19 Kwi 2010
Posty: 276
Skąd: RRS
Wysłany: 2012-11-10, 18:50   

Trzeba to rozebrać i wymienić oringi a nie stosować uszczelniacze do chłodnic :-)
 
 
melios 

Motocykl: SHADOW VT750 C2
Wiek: 43
Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 26
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2012-11-10, 18:53   

Jak skomplikowana to operacją i jaki koszt przybliżony. Oringi to zapewne grosze, ale ile przy tym roboty? Operacja z uszczelniaczami do chłodnic nie bardzo mnie przekonuje, bo jak dla mnie można sobie zafundować problemy z zatkaną chłodnicą itp.
 
 
Grzechoo 

Motocykl: Honda
Dołączył: 19 Kwi 2010
Posty: 276
Skąd: RRS
Wysłany: 2012-11-10, 18:56   

Praktycznie tylko koszt oringów :-) roboty też niewiele przyjrzyj się temu dokładnie, powinno zejść bez problemu. Uszczelniacze do chłodnic mogą pozatykać to co nie trzeba :-|
 
 
Todek 
Lone Rider


Motocykl: VTX 1800 C 03 XL 650 V 04
Wiek: 52
Dołączył: 12 Lut 2008
Posty: 7725
Skąd: Kostry/Parczew/LPA
Wysłany: 2012-11-10, 19:39   

Te oringi, w serwisie, kosztują po kilkanaście zeta za sztukę.
_________________
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."
Car Wszechrosji Piotr I - Ukaz o Badaniu Świadków".

Moje moto:
WSK 125 M06 B3 85
 
 
 
melios 

Motocykl: SHADOW VT750 C2
Wiek: 43
Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 26
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2012-11-10, 20:20   

Szczerze mówiąc wszystko tam siedzi bardzo sztywno. Ściągnę te dwie metalowe opaski i co dalej, ten błyszczący króciec wchodzi w cylindry i nie bardzo widzę możliwość wyciągnięcia go, jedyne co można zrobić to próbować wsunąć go głębiej w gniazdo, zdjąć oring, wymienić na nowy i w drugą stronę to samo. Tylko mam sporo wątpliwości czy jest tam na tyle miejsca by przeprowadzić te manewry czy króciec na tyle się wsunie w głąb gniazda? Wdzięczny będę za praktyczne porady jak wymienić te uszczelniacze, najlepiej od kogoś kto już przerabiał to zagadnienie.
 
 
Todek 
Lone Rider


Motocykl: VTX 1800 C 03 XL 650 V 04
Wiek: 52
Dołączył: 12 Lut 2008
Posty: 7725
Skąd: Kostry/Parczew/LPA
Wysłany: 2012-11-10, 20:25   

No i wszystko jasne. :mrgreen: Właśnie sam sobie odp. na pytanie: Jak to się naprawia? :-D
Jest wystarczająco miejsca żeby wsunąć i wymienić oringi.
_________________
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."
Car Wszechrosji Piotr I - Ukaz o Badaniu Świadków".

Moje moto:
WSK 125 M06 B3 85
 
 
 
Jamcio 
Brzydal


Motocykl: BMW R 1150 GS 02
Dołączył: 08 Lis 2008
Posty: 2130
Skąd: Zielonka k/warszawy
Wysłany: 2012-11-10, 20:33   

Todek napisał/a:
No i wszystko jasne. :mrgreen: Właśnie sam sobie odp. na pytanie: Jak to się naprawia? :-D
Jest wystarczająco miejsca żeby wsunąć i wymienić oringi.


Todziu a wymieniałeś? :mrgreen:

sporo gimastyki ale da się, Mały Tomi ostatnio z tym walczył
 
 
Todek 
Lone Rider


Motocykl: VTX 1800 C 03 XL 650 V 04
Wiek: 52
Dołączył: 12 Lut 2008
Posty: 7725
Skąd: Kostry/Parczew/LPA
Wysłany: 2012-11-10, 20:38   

Jamcio napisał/a:
Todek napisał/a:
No i wszystko jasne. :mrgreen: Właśnie sam sobie odp. na pytanie: Jak to się naprawia? :-D
Jest wystarczająco miejsca żeby wsunąć i wymienić oringi.


Todziu a wymieniałeś? :mrgreen:

sporo gimastyki ale da się, Mały Tomi ostatnio z tym walczył

Nie wymieniałem, :mrgreen: ale wiem od Tych co wymieniali, że się da. Nie napisałem, że jest lekko i przyjemnie, ale, że można. :mrgreen:
_________________
"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."
Car Wszechrosji Piotr I - Ukaz o Badaniu Świadków".

Moje moto:
WSK 125 M06 B3 85
 
 
 
melios 

Motocykl: SHADOW VT750 C2
Wiek: 43
Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 26
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2012-11-10, 21:12   

Zatem myśl mam słuszną, teraz przerobić teorię na praktykę. I jeszcze wytrzasnąć skądś dwa o-ringi (do serwisu mam deczko daleko), mam nadzieję, że po zdjęciu coś dopasuję. Oczywiście z racji położenia miejsca operacji zabieg należy poprzedzić zlaniem płynu?
 
 
Wojtek 
elbląskie korzenie


Motocykl: VT 1100 C2 Sabre
Wiek: 42
Dołączył: 15 Mar 2012
Posty: 2136
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-11-10, 23:25   

Ja mam dokładnie to samo i już temat wystarczająco zgłębiłem by potwierdzić, że dobrze kombinujesz z podejściem do naprawy. Przydadzą się cienkie szczypce; można odkręcić osłony cylindrów i wtedy jest więcej miejsca. Samo założenie oringów (kupiłem już w salonie - komplet ok. 15 zł) ponoć gładko idzie z pomocą nici dentystycznej, którą przeplata się przez oring z obu stron (oddzielne dwa kawałki) i trzymając z jednej i drugiej strony motocykla naciąga się uszczelkę na łącznik. Taki sposób wyczytałem na amerykańskim forum. Na naszym forum też już ktoś pisał o tym, że poradził sobie z tym bez większych problemów.
Ja na pewno będę spuszczał płyn bo i tak chcę wymienić.
_________________
I will survive...

Jesienna Szabla
Moje ptaszory i inne stwory
 
 
melios 

Motocykl: SHADOW VT750 C2
Wiek: 43
Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 26
Skąd: Dolny Śląsk
  Wysłany: 2012-11-12, 23:12   

Wojtek, jeśli wymienisz daj znać czy udało się bez komplikacji i jak sobie z tym poradziłeś. Zastanawiam się ile jest tam miejsca na wciśnięcie tego łącznika wewnątrz cylindra i jaki będzie opór materii, bo miejsca tam niewiele, a pole operacyjne minimalne :shock:
 
 
Wojtek 
elbląskie korzenie


Motocykl: VT 1100 C2 Sabre
Wiek: 42
Dołączył: 15 Mar 2012
Posty: 2136
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-11-13, 10:51   

Będę robił jak skończę latać, a tu pogoda wciąż rozpieszcza :-) No chyba, że przywali od razu minusowa temperatura to zostawię do wiosny, bo garaż nieogrzewany.
Tak czy siak, spójrz na to miejsce w sieci, gdzie są fotki jak to z tymi nićmi dentystycznymi sobie ktoś radził - link
_________________
I will survive...

Jesienna Szabla
Moje ptaszory i inne stwory
 
 
darecki_W 


Motocykl: MZ ETZ 250 / Honda VTX1300R 2006
Wiek: 51
Dołączył: 25 Kwi 2012
Posty: 94
Skąd: Boguty / WOR
Wysłany: 2012-11-13, 18:40   

Ja miałem taki sam wyciek płynu z łącznika
wyczytałem że żeby to naprawić to trzeba silnik rozbierać :evil:
nie wiedziałem że je można wsunąć
zastosowałem uszczelniacz chłodnic z Orlenu w płynie i problem znikł
wlałem połowę butelki na gorący silnik i jeździłem jeszcze 2 godz.
 
 
melios 

Motocykl: SHADOW VT750 C2
Wiek: 43
Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 26
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2012-11-14, 22:57   

Wojtek: Oglądnąłem fotki i wszystko było jasne do momentu, gdy nagle na zdjęciach dostęp staje się piękny i mam wrażenie, że z pewnością nie jest to "to ciasne" miejsce pomiędzy dwoma cylindrami, gdzie nawet za bardzo nie ma jak ręki włożyć?

darecki_W: Jesteś kolejną osobą, która zastosowała sposób z uszczelniaczem i ma spokój. Ja spróbuję najpierw z oringami, jak będą duże opory w wymianie :-/ to może dam się skusić na twój sposób. Powiedz moto przez ten uszczelniacz nie grzeje się zanadto, zastanawiam się czy uszczelniacz oprócz wycieku nie uszczelnia jeszcze zanadto chłodnicy i innych kanałów, którymi winna bez większych oporów przepływać ciecz chłodząca :evilek: ?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM