Okleina- Carbon
Odpowiedz do tematu

: Okleina- Carbon
Niestety nigdzie nie znalazłam takiego tematu. Jeśli istnieje to proszę przenieść :)

Otóż chciałabym zmienić mojej Magii kolor na czarny mat i tu powstaje pytanie : Psuć oryginalny lakier czy lepiej okleić folią carbonową ? Słyszałam, że carbon można po prostu po jakimś czasie odkleić bez konsekwencji w lakierze ale z drugiej strony czy przez to na słońcu sam nie będzie odchodził ? Macie może jakieś doświadczenie w tym temacie ?



Chodzi mi dokładnie o coś takiego.
http://allegro.pl/folia-c...3368172230.html

:
Bez obaw, jeżeli zastosujesz profesjonalną folię i nałożoną przez profesjonalny warsztat.
Nigdy nie korzystałem z takiej oferty, ale mnóstwo fachowców twierdzi, ze warto.
Folia jest całkowicie usuwalna i nie demoluje w żaden sposób oryginalnej powłoki lakierniczej, wręcz przeciwnie, chroni ją i zabezpiecza przed starzeniem.
Tak to robią zawodowcy .

Ostatnio zmieniony przez Frog 2013-07-08, 20:59, w całości zmieniany 1 raz
:
...Ma jednak jedną wadę. Ogólnie te folie są termokurczliwe dzięki temu świetnie przylegają i nie widać żadnych załamań... ale jak na elementach wypukłych świetnie leży tak na elementach wklęsłych zaczyna się od słońca naciągać i odklejać. Z drugiej strony pytanie czy masz jakieś elementy wklęsłe czy tylko wypukłości ;-)

"Le­piej być o trzy godzi­ny za wcześnie niż o mi­nutę za późno" - William Shakespeare
:
Zapytaj Saretara, On coś zdaje mi się oklejał, mototocykl chyba, albo dwa. :mrgreen:

"Bardzo też pożytecznie bywa najsamprzód zdzielić świadka, ledwo wejdzie, mocno kijem po głowie, od czego ten bardzo zdumiony bywa, a przeto i do kłamstwa nieskory."
Car Wszechrosji Piotr I - Ukaz o Badaniu Świadków".

Moje moto:

WSK 125 M06 B3 85
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
:
znajomy robił u nich:
http://hydrotransfer.pl/
niebieskie czachy,,,,

Ostatnio zmieniony przez toomek31 2013-07-08, 23:31, w całości zmieniany 1 raz
:
Bardzo mi się spodobało, jak zrobili te "Bronie" :mrgreen:

Ale zakładać celownik kolimatorowy do "pompki", to już przegięcie... :evilek:

W domu czuję się jak w pracy...
W pracy czuję się jak w knajpie...
W knajpie czuję się jak w domu...

Moja byłe: VT 600 i VT 750
:
toomek31 napisał/a:
znajomy robił u nich:
http://hydrotransfer.pl/
niebieskie czachy,,,,


taa, ale hydrografika to co innego. Wrzuca się element w folię, a potem pokrywa lakierem bezbarwnym, czyli że usunąć to potem bez uszczerbku dla oryginalnego lakieru raczej ciężko heh.
https://www.youtube.com/watch?v=pYLWrIn_nVA

Patrz na boki, spójrz dwa razy- drifterzy są wszędzie
:
Z elementów to mam wszystkie wypukłe czyli bak i błotniki. Dzięki wielkie chyba mnie przekonaliście bo strasznie zależy mi na zostawieniu oryginalnego koloru w razie sprzedaży. (Co by nikt mi nie wmawiał, że po szlifie jest) Z drugiej strony jak zobaczyłam Wampirolota w Komarówce to aerograf zza mną chodzi no ale to już się wiąże ze zmianą lakieru.

Todek, zapytam a czy wiecie kto w Lubelskim coś takiego robi i w ogóle jak to wygląda cenowo ? Bo jednak nie chcę się brać za to sama a i jakimś pseudo fachowcom nie chcę dawać :-/

:
Ja wykładałem Biały Carbon w moim samochodzie.

Obklejenie błotników to prosta sprawa ! Można to bez najmniejszego problemu zrobić samemu. Problem nieco może pojawić się bakiem aby jednym kawałkiem folii tak ładnie obkleić.

Koszt nie powinien być duży. Za obklejenie samochodu cena za robocizne+folia wynosi 2000-4000 zł zależnie od wielkości auta.

:
Kathrin,
z racji tego że "siedzę w reklamie" przybliżę Ci nieco temat oklejania folią pojazdów. Aby okleić elementy wypukłe/wklęsłe musimy zastosować folię wylewaną, jest to cienka folia kolorowa lub drukowana o grubości około 50 mikronów. W rękach doświadczonej osoby spokojnie możesz ją aplikować na takie elementy jak bak motocykla. Folię nakładamy przy pomocy rakli, palców, jak komu wygodnie, uprzednio ją podgrzewając. Podgrzewanie folii powoduje uelastycznienie jej i tym samym możliwość naniesienia na "trudne" elementy. Folia ta po zgnieceniu, załamaniu wygląda jak pogięta kartka, ale po ponownym podgrzaniu wraca do swojego pierwotnego kształtu. Po naklejeniu takiej folii na np. bak musimy ja wygrzać do temp. około 80 st c, powoduje to "utrwalenie" kształtu. Jeżeli zrobi to osoba doświadczona, przed 5-7 lat nie ma prawa się z ta folią nic dziać. Jeżeli myślisz o aerografie a chcesz zachować oryginalny lakier możesz sobie nakleić folię z wydrukiem, nie musi to być kolor jednolity z palety.

I teraz najważniejsze. Niejednokrotnie kiedy usuwałem taka folię z samochodów zdarzało mi się oderwać kawałek farby z folią, Po prostu "wygrzewanie" folii, które jest konieczne aby utrwalić ją w zagłębieniach i przetłoczeniach może spowodować "osłabienie" trzymania się farby/lakieru. Zazwyczaj działo się tak,kiedy zrywałem folię z samochodów starszych, możliwe że malowanych przez osoby niedoświadczone itp. Nie pamiętam abym oderwał kawałek farby przy usuwaniu z samochodu stosunkowo nowego. Ale to już jest Twoje ryzyko ewentualnie osoby, która będzie chciała zerwać folię po naklejeniu. Nie miałem do czynienia z folia carbonową więc na jej temat się nie wypowiadam, ale jeżeli da się ją nakleić na elementy typu "3D" czyli wklęsłe i wypukłe zarazem, musi to być folia o zbliżonych właściwościach. I na koniec, folia wylewana to folia bardzo cienka i każdy odprysk będzie po naklejeniu "widoczny". Ta folia może zamaskować mikroryski ale nie zamaskuje ubytków czy pęknięć na elemencie klejonym. Jeżeli pod folię dostanie się ziarenko piasku, będzie widać jakby "mały wulkan"

:
Kathrin napisał/a:
zależy mi na zostawieniu oryginalnego koloru w razie sprzedaży. (Co by nikt mi nie wmawiał, że po szlifie jest)


a to akurat ostatnia rzecz, jaką bym się przejmował.
1. i tak potencjalny kupujący będzie szukał dziury w całym.
2. można całą operację zmiany koloru udokumentować zdjęciami i tematem na forum, co rozwieje wątpliwości.
3. to twój motor i ma się tobie podobać, żadnych półśrodków
4. a może i tak był szlif i wszystkie wątpliwości na próżno?

Patrz na boki, spójrz dwa razy- drifterzy są wszędzie
:
Zrychu, nie wyobrażam sobie zerwania folii razem z farbą z oryginalnie pomalowanego elementu pojazdu. Nawet zdejmowanie folii z dobrze "chałupniczo" pomalowanego elementu, po lekkim jej podgrzaniu nie powinno go zdemolować. Usuwanie folii również wymaga pewnego doświadczenia, ale można to spokojnie zrobić samemu.
Oklejanie baku to już wyższa szkoła jazdy i nie radzę samodzielnych prób.

:
Przy zdejmowaniu folii carbon, najpierw się ją podgrzewa. Odchodzi ona wtedy bez najmniejszego problemu i nie ma prawa aby lakier się podczas tego uszkodził.

Swoja drogą ta folia nie jest cieniutka i zapewnia dobrą ochronę. Ja jak będę zmieniał samochód, to od razu po kupieniu będę go obklejał bo to co z biegiem lat się dzieje z lakierem (szczególnie na masce i na progach) to masakra

:
Ja uważam ze oklejanie motocykla typu chopper cruiser to półśrodek. Ja na Twoim miejscu odważyłbym się na stary dobry malowany aerograf.
Moje płomienie i brokatowy lakier to wydatek 1500 zł.

Suru
:
Zrychu dzięki za przybliżenie tematu, teraz przynajmniej wiem jak to wygląda.

Dziki tę opcje tez rozważam, i myślę, że po tym co napisał Zrychu jest najbardziej prawdopodobna.

Suru ja nie chce żadnych brokatów tylko czarny mat wchodzi w grę ewentualnie siwy aerograf :)

Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

Pełna wersja forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group